View Articles

Pięć europejskich rynków dla cross-border e-commerce okiem analityków Ebury

Myślisz o ekspansji zagranicznej swojego e-sklepu? Niemcy, Czechy i Wielka Brytania to popularne kierunki, ale prawdziwy potencjał wzrostu może leżeć gdzie indziej. Nasi analitycy wzięli pod lupę pięć kluczowych rynków europejskich dla sprzedaży cross-border. W tym wpisie odkrywamy, dlaczego warto zwrócić uwagę nie tylko na znanych graczy, ale także na wschodzące gwiazdy e-commerce, takie jak Rumunia i Węgry. Dowiedz się, gdzie drzemie największy potencjał dla Twojego biznesu i jak skutecznie wejść na nowe rynki. Oto pięć europejskich rynków dla cross-border e-commerce.

Pięć europejskich rynków dla cross-border e-commerce. Czechy, Wielka Brytania, a zwłaszcza Niemcy – te kraje sprzedawcy cross-border e-commerce świetnie znają i chętnie rozpoczynają w nich sprzedaż. Rumunia i Węgry nie cieszą się pod tym względem równą popularnością, eksperci widzą w nich jednak potencjał rozwoju branży e-handlu cross-border.

Niemcy

Niemcy z powodzeniem unikają technicznej recesji, ale borykają się z uporczywym zastojem gospodarczym. Nie zmienia to jednak faktu, że są dużą, wysoko rozwiniętą gospodarką i jednym z najbogatszych krajów w Unii Europejskiej. PKB na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej wyniósł tam w 2024 r. 72,3 tys. USD, a więc było o ponad 15% wyższe niż unijna średnia.

Kluczowy w kontekście perspektyw gospodarczych naszego zachodniego sąsiada może być olbrzymi zastrzyk fiskalny, który w marcu został uchwalony przez Bundestag. Ogłoszono wówczas, że na inwestycje infrastrukturalne oraz obronne przeznaczone zostanie w najbliższych latach 500 miliardów euro. Ponadto pozbyto się tzw. „hamulca zadłużenia”, który zakazywał zwiększenia deficytu budżetowego powyżej 0,35%, a wydatki na bezpieczeństwo przekraczające 1 proc. PKB wyjęto ograniczeń fiskalnych.

Dynamika wzrostu ma przyspieszyć z okolic 0% w tym roku do powyżej 1% w 2026 r., na co konstytucyjne zmiany wprowadzone na początku roku będą miały bezsprzecznie bardzo istotny wpływ. Wedle szacunków Komisji Europejskiej, przyszły rok powinien przynieść ekspansję rzędu 1,1%.

Nieco optymizmu niesie w tym względzie także i ostatni odczyt produkcji przemysłowej, która po raz pierwszy od 2 lat wykazała wzrost w ujęciu rocznym. Niezbyt zachęcająco wygląda za to na ten moment konsumpcja krajowa. Sprzedaż detaliczna rośnie, ale w coraz wolniejszym tempie (w maju o zaledwie 1,6%), ujemny w ujęciu realnym pozostaje zaś wzrost płac. Na głęboko ujemnych poziomach znajduje się wciąż także wskaźnik GfK, opisujący nastroje konsumenckie.

 

Czechy

 

Fundamenty makroekonomiczne czeskiej gospodarki są jednymi z najzdrowszych w całej Unii Europejskiej. Niskie zadłużenie i konserwatywne podejście do polityki gospodarczej są jej znakami charakterystycznymi. Ostatnie lata przyniosły stagnację, niemniej w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej Czechy wciąż wyróżniają się zamożnością – PKB na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej wyniósł tam w 2024 r. 56,8 tys. USD, a więc było jedynie o 9% niższe niż unijna średnia.

Sukces Czechów w walce z inflacją pozwolił na wzrost płac realnych po ponad dwóch latach kontrakcji – ich dynamika od ponad roku pozostaje bliska 4% w ujęciu rocznym. Co więcej, stopa bezrobocia na poziomie 2,8% jest jedną z najniższych w UE (niższą w maju odnotowano jedynie na Malcie).

Gospodarka Czech jest w fazie ożywienia, a na front wysuwa się konsumpcja. W ostatnich kwartałach wzrost był bliski 2% i oczekuje się, że utrzyma taki poziom w tym roku. Cła Trumpa ostudziły optymizm wobec silniejszego odbicia. Choć czeski eksport do USA jest w istocie nieznaczący, wiodące w kraju sektory przemysłowy i motoryzacyjny oraz połączenie z gospodarką Unii Europejską sprawiają, że kraj jest stosunkowo narażony. Bliska relacja z niemiecką gospodarką jest jednak pozytywna, ponieważ Czechy powinny skorzystać na wprowadzeniu tam sporego pakietu fiskalnego. Komisja Europejska prognozuje wzrost PKB rzędu 1,9% w 2025 r. oraz 2,1% w 2026 r., istotnie powyżej poziomów notowanych w ostatnich latach.

 

Wielka Brytania

 

Wielka Brytania w ostatnich latach doświadczyła wielu trudności. Upowszechnił się tam termin „kryzys kosztów życia”, który dobitnie opisuje bolączkę brytyjskich gospodarstw domowych. Stagnacja i walka z inflacją wyczerpały Brytyjczyków, wydaje się jednak, że to nie koniec problemów. Obecnie na afisz trafiają kwestie fiskalne – potrzeba konsolidacji zmusiła rząd do zamrożenia kwoty wolnej od podatku oraz obniżenia progu dla najwyższej stawki 45%.

Kwietniowe zmiany zaczynają już odciskać piętno na wynikach finansowych brytyjskich firm, które poza globalną niepewnością handlową muszą mierzyć się z wyższymi kosztami zatrudnienia i pożyczek. Coraz wyraźniej widać to w danych z rynku pracy, co sugeruje, że ucierpią także i gospodarstwa domowe. Ich mniejsze możliwości konsumpcyjne mogą nałożyć mocną presję na brytyjską koniunkturę, ma ona bowiem dla gospodarki niebagatelne znaczenie – konsumpcja gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii ma największy udział w PKB (62%) wśród opisywanych przez nas krajów (obok Rumunii).

Spodziewamy się istotnego spowolnienia po obiecującym pierwszym kwartale, co otworzyłoby możliwość dodatkowych cięć wydatków lub podwyżek podatków jesienią.

 

Węgry

 

W ostatnich latach węgierska gospodarka doświadczała przez większość czasu silnej ekspansji. Jeszcze 10 lat temu PKB Węgier na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej odpowiadało jedynie 69% unijnej średniej. Obecnie owa proporcja wynosi już 76%. W 2023 r. koniunktura wyraźnie jednak spowolniła, na co wpływ niewątpliwie miała inflacja, sięgająca wówczas 25%. Rekonwalescencja węgierskiej gospodarki postępuje znacznie wolniej, aniżeli pierwotnie szacowano – wzrost powinien sięgnąć w 2025 r. wartości zbliżonych do ubiegłorocznych. Komisja Europejska prognozuje go na 0,8%, zakładając istotne ożywienie w 2026 r. (2,5%), kiedy na konsumpcję w bardziej istotny sposób zacznie przekładać się dwucyfrowy do niedawna wzrost płac.

W XXI w. dynamicznemu tempu wzrostu gospodarczego towarzyszyły często nierównowagi makroekonomiczne oraz zawirowania polityczne. Niewiele się w tej kwestii zmieniło – od czasu pandemii deficyt fiskalny pozostaje na istotnie podniesionych poziomach, przyszłoroczne wybory niemal gwarantują zaś podwyższoną rynkową niepewność. Zyskująca na popularności TISZA Petera Magyara może położyć kres 16-letnim rządom Orbana.

 

Rumunia

 

Rumunia jest obok Polski jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w UE. W ciągu ostatnich 10 lat jej PKB na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej wzrosło o imponujące 23 pp. względem unijnej średniej – z 55% do 78%. Według danych MFW w 2023 r. Rumunia wyprzedziła pod tym względem Węgry, rok później jedynie tę przewagę powiększając. Wzrost szedł w parze z wyjątkowo silną dynamiką płac – najwyższą w UE i od 40 miesięcy dwucyfrową w ujęciu nominalnym.

Najwyższy w UE pozostaje jednak także i deficyt fiskalny, który na początku roku niemal doprowadził do obniżenia ratingów kredytowych kraju do poziomu „śmieciowego”. Nowy rząd, pod przewodnictwem Ilie Bolojana, podejmuje się niełatwej walki z wymykającym się spod kontroli zadłużeniem. Zmiany podatkowe mogą wpłynąć na obniżenie tempa wzrostu gospodarczego w 2026 r., choć zdaniem Komisji Europejskiej wciąż sięgnie on przyzwoitych 2,2%. Zgodnie z komunikatem po ostatnim posiedzeniu NBR dość klarowne wydaje się także, że skutkiem ostatnich ustaw będzie wzrost inflacji, która i tak pozostaje uporczywie wysoka (od ponad roku oscyluje w okolicach 5%).

Szukasz nowych celów w cross-border e-commerce? Sprawdź wskazówki ekspertów Ebury: 

Kluczowe w cross-border e-commerce jest umiejętne zarządzanie ryzykiem walutowym – mówi ekspert Ebury

Szanse w cross-border e-commerce – co warto wiedzieć?

Ryzyka w cross-border e-commerce– co warto wiedzieć?

Jak na wyzwania cross-border e-commerce odpowiada Ebury?

Experience the next-gen financial platform

Open your Ebury business account today and unleash your full global potential.

Get Started
Tablet screen showing an accounts dashboard with GBP, USD, and EUR balances and incoming funds transactions.