Zgodnie z naszymi oczekiwaniami reakcja rynku na wygraną Karola Nawrockiego jest umiarkowana. Skala powyborczej wyprzedaży polskich aktywów nie jest silna, lecz złoty stracił w związku z nią zyski z poprzedniego tygodnia.
Większość głównych walut zakończyła tydzień na podobnym poziomie, na jakim go zaczęła. Szereg informacji dotyczących ceł mniej więcej zrównoważył pierwsze oznaki spowolnienia amerykańskiej gospodarki po „dniu wyzwolenia”.
Trump mierzy się z nowym problemem, amerykański Sąd ds. Handlu Międzynarodowego orzekł bowiem, że jego wzajemne cła są nielegalne. Początkowo dolar odnotował niewielkie zyski, były one jednak krótkotrwałe, ponieważ rynki obstawiają, że administracja znajdzie jakieś obejście. Samo orzeczenie zostało później tymczasowo wstrzymane w oczekiwaniu na apelację Białego Domu. Obligacje skarbowe USA ustabilizowały się po kilku trudnych tygodniach, pierwsze oznaki spowodowanego cłami spowolnienia amerykańskiej gospodarki ciążyły jednak dolarowi. Większość walut rynków wschodzących osłabiła się względem dolara, przy czym ruchy te były wszędzie dość ograniczone.
W tym tygodniu poznamy liczne istotne odczyty i decyzje w sprawie polityki monetarnej. We wtorek (03.06) opublikowany zostanie wstępny odczyt inflacyjny za maj w strefie euro, w czwartek (05.06) Europejski Bank Centralny zdecyduje o wysokości stóp procentowych, a w piątek (06.06) czas na wyczekiwany raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy, który potwierdzi (bardzo wstępne) lub zaneguje oznaki spowolnienia widoczne w danych o wysokiej częstotliwości. W tym tygodniu nie ma aukcji obligacji skarbowych w USA, uwaga powinna więc skupić się tymczasowo nie na nich, a na danych ekonomicznych.

