Giełdy zareagowały na silny raport NFP (non-farm payrolls)wyprzedażą, która nabrała tempa przed piątkowym zamknięciemhandlu. Rentowności rosły, jako że inwestorzy doszli do wniosku, żeRezerwa Federalna zakończyła swój cykl obniżek stóp procentowych.Bardzo drogi rynek akcji (szczególnie w USA) pozostawia niewielkąprzestrzeń na błędy, co skłoniło inwestorów do zamykania długichpozycji. Jednoczesna wyprzedaż akcji i obligacji oznacza, że brakujebezpiecznych przystani, a dolar jest obecnie jednym z nielicznychaktywów, które spełniają kryteria. Zestawienia walut z ostatniegotygodnia nie pozostawiają złudzeń: wszystkie główne waluty osłabiłysię względem dolara.
Poza oddziaływaniem wojny w Iranie i nagłówków o kruchościzawieszenia broni inwestorzy będą musieli w tym tygodniu stawić czołarównież kilku kluczowym raportom makroekonomicznym i posiedzeniuEuropejskiego Banku Centralnego (czwartek 11.06). Spośród danychwyróżnia się majowy odczyt inflacji CPI w USA. Rynki oczekująkolejnego znacznego wzrostu miary głównej, ponieważ rosnące cenyenergii w dalszym ciągu przekładają się na koszty dla końcowychkonsumentów. Najistotniejsza będzie miara bazowa, która nieuwzględnia cen żywności i energii, inwestorzy na rynku obligacji są jużbowiem w napięciu przez wspomniany mocny raport z rynku pracy.Jeśli chodzi o posiedzenie EBC, bank w zasadzie zapowiedziałpodwyżkę stóp procentowych, kluczowe będzie więc, jakie wskazówkiwzględem dalszej ich ścieżki uda się pozyskać z opublikowanegooświadczenia i konferencji prasowej prezeski Christine Lagarde.
GBP
Spokojny tydzień pod względem odczytów makroekonomicznychz Wielkiej Brytanii oznaczał, że handlujący funtem skupili się główniena wiadomościach spoza kraju. Odnotowaliśmy jednak wypowiedźjednej z członkiń Komitetu, Megan Greene, która zapowiedziała, żerozważy głosowanie za podwyżką stóp procentowych na posiedzeniuBanku Anglii w dalszej części miesiąca.
Ubiegłotygodniowa znaczna rewizja w górę wskaźników PMI dlaaktywności biznesowej sugeruje, że spadek zaufania był początkowoprzeszacowany, a brytyjska gospodarka jest bardziej odporna nawydarzenia na Bliskim Wschodzie, niż oczekiwano. Przekonamy się,czy dane o PKB w kwietniu (piątek 12.06) potwierdzą tenumiarkowanie optymistyczny pogląd.
EUR
Wstępny raport inflacyjny ze strefy euro nie przyniósł przykrychniespodzianek, potwierdził jednak, że główna miara oddaliła sięznacznie od celu EBC, plasując się na poziomie 3,2%. Wzrost ten jestoczywiście napędzany przede wszystkim skokiem cen energii i wciążnie wiadomo, czy pojawią się efekty drugiej rundy. Typowe dlaraportów ze strefy euro opóźnienie sprawia, że jest to trudniejsze dookreślenia niż w innych gospodarkach.
Dynamika PKB w I kwartale niespodziewanie spadła, było to jednakspowodowane w całości specyfiką danych z Irlandii. Wyłączając tenmały kraj, strefa euro rośnie w tempie tuż poniżej 1% w skali roku. Takwygląda tło dla czwartkowego (11.06) posiedzenia EBC, podczasktórego rynki powszechnie oczekują pierwszej w cyklu podwyżkistóp procentowych.
USD
Bardzo silny raport NFP sugeruje, że amerykański rynek pracyponownie przyspiesza i zaprzecza narracji, jakoby sztucznainteligencja powodowała już znaczący spadek zatrudnienia. Rynekstóp procentowych sądzi obecnie, że cykl ich obniżania dobiegłkońca, rzucając tym samym wyzwanie nowemu prezesowi FeduKevinowi Warshowi, który został powołany przez Donalda Trumpaz wyraźnym założeniem, że będzie on dokonywał cięć.
Jako że inflacja i wzrost gospodarczy poruszają się w przeciwnestrony, najbliższe posiedzenie Fedu powinno być wyjątkowo burzliwe.Publikowany w środę (10.06) raport inflacyjny będzie kluczowy dlaoceny skali, w jakiej wyższe ceny energii zaczynają rozlewać się naresztę gospodarki.
